niskaemisja.com

Zaostrzenie norm może uratować tysiące ludzi

Zaostrzenie norm może uratować tysiące ludzi
Badanie objęło całe Stany Zjednoczone, jego wyniki pokazały jednak, że największą korzyść zdrowotną z zaostrzenia norm dotyczących jakości powietrza odnieśliby mieszkańcy południowej części stanu Kalifornia.
Każdego roku w tym regionie z powodu zanieczyszczenie powietrza umiera co najmniej kilka tysięcy osób.  Mieszkańcom tego stanu szczególnie daje się we znaki wysokie stężenie ozonu oraz drobnocząsteczkowych pyłów zawieszonych.

Opublikowana na łamach recenzowanego czasopisma naukowego „Annals of the American Thoracic Society” analiza naukowców z ATS oraz Uniwersytetu Nowojorskiego pokazała, że zaostrzenie norm mogłoby uratować życie 3632 mieszkańcom Kalifornii rocznie, a całych USA – 9320 osobom. Warto tu zwrócić uwagę na fakt, że ponad jedna trzecia potencjalnie uratowanych w tej sposób istnień ludzkich to Kalifornijczycy, podczas gdy liczba mieszkańców tego stanu to 12,8 procent ogółu ludności USA.

Przedstawione przez autorów badania prognozy są jeszcze dokładniejsze. Obliczyli oni, że w samej metropolii Los Angeles liczba zgonów, którym można by zapobiec zaostrzając normy jakości powietrza wynosi 1341, a kolejne 800 dotyczy sąsiednich miast Riverside i San Bernardino.

Region ten wyróżniają dwie cechy – bardzo duża gęstość zaludnienia oraz jedna z największych w Ameryce Północnej jakość powietrza. To właśnie połączenie tych cech sprawia, że tak wiele można by zmienić poprzez ustalenie i – co oczywiste – skutecznie wprowadzenie w życie surowszych norm.

Nie chodzi jednak tylko o liczbę przedwczesnych zgonów. Zdaniem autorów badania, obniżenie stężenia ozonu oraz pyłów frakcji PM2.5 zapobiegło by także wielu tysiącom zawałów serca, dziesiątkom tysięcy hospitalizacji z powodu różnorakich problemów zdrowotnych powiązanych z zanieczyszczeniem powietrza oraz opuszczeniu milionów godzin lekcyjnych przez uczniów – np. astmatyków i alergików, których stan zdrowia często ulega pogorszeniu w okresach wyższych stężeń zanieczyszczeń powietrza (a jeszcze większa jest liczba godzin absencji pracowników).


Tabela. Amerykańskie miasta, w których zaostrzenie norm wg zaleceń ATS pozwoliłoby zapobiec największej liczbie zgonów, zachorowań oraz dni absencji uczniów i pracowników. Źródło: Kevin R. et al, Estimated Excess Morbidity and Mortality Caused by Air Pollution above American Thoracic Society–Recommended Standards, 2011–2013

Zdaniem autorów analizy, opisane cele można by osiągnąć obniżając federalną (ustalaną przez U.S. Environmental Protection Agency) normę maksymalnego dopuszczalnego stężenia ozonu w powietrzu z obecnych 70 nmol/mol do 60 nmol/mol, dopuszczalny limit stężenia pyłów frakcji PM2.5 z 12 do 11 µg/m³.

Zanieczyszczone powietrze stanowi zagrożenie dla zdrowia wszystkich, którzy nim oddychają, jednak szczególnie narażone są dzieci, seniorzy oraz osoby oraz ze schorzeniami układu oddechowego i układu krążenia. W dniach o zwiększonym stężeniu substancji szkodliwych w powietrzu, wiele takich ludzi trafia do szpitala z powodu np. zaostrzenia astmy, ostrego zespołu wieńcowego lub zawału serca, udaru mózgu, zaostrzenia przebiegu zapalenia płuc czy innych chorób. Są to sytuacje, które stosunkowo łatwo mogą doprowadzić do śmierci pacjenta.

– Nie wszystko, rzecz jasna, można zrzucić na zanieczyszczenie powietrza, ale często bywa tak, że jest to czynnik przechylający szalę i dochodzi do nagłego, niebezpiecznego pogorszenia stanu zdrowia – tłumaczy prof. Mary Rice, pulmonolog i specjalista intensywnej terapii z Harvard Medical School.

Dowody naukowe na to, że niska jakość powietrza jest czynnikiem sprzyjającym przedwczesnym zgonom, pojawiają się nie od dziś. Jednak, co wydaje się ważniejsze, nie brak też dowodów na to, że trwałe ograniczenie emisji zanieczyszczeń, a w szczególności pyłów zawieszonych frakcji PM2.5, w dłuższej perspektywie skutkuje zmniejszeniem ryzyka przedwczesnego zgonu i wydłużeniem oczekiwanej długości życia.

– Niestety, w Stanach Zjednoczonych liczba zgonów związanych z zanieczyszczeniem powietrza wciąż jest porównywalna do liczby ofiar wypadków drogowych spowodowanych spożywaniem alkoholu przez kierowców – komentuje prof. Kevin Cromar z Uniwersytetu Nowojorskiego, główny autor omawianego badania.

Źródła: LA Times / healthoftheair.org
NFOŚiGW NFOŚiGW

Kontakt

Polska Federacja Pacjentów Dialtransplant
ul. Indiry Gandhi 21, 02-776 Warszawa

tel./fax: + 48 22 644 67 95

biuro@federacjapacjentow.pl
www.federacjapacjentow.pl

Newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać informacje wpisz w poniższe pole swój adres e-mail i wyślij


Odwiedziny: 71604
zamknij
Ten serwis, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. | Polityka cookies